Chciałabym się podzielić z Wami moimi wrażeniami odnośnie powszechnie dostępnych kremów BB, czy to w drogeriach typu Rossmann czy w innych punktach sprzedaży.
Ale zanim przejdę do opisu widocznych na zdjęciu powyżej kremików, chciałabym napisać kilka słów o sobie. A właściwie o moim stosunku do kosmetyków kolorowych. Otóż nie jestem fanką ciężkich podkładów, dlatego też sięgam po lżejsze specyfiki - właśnie kremy BB. Ogólnie rzecz biorąc jeśli chodzi o kosmetyki preferuję minimalizm. Mój codzienny makijaż (i wieczorowy z resztą też) wykonuję minimalną ilością produktów. Ograniczam się właśnie do kremu BB, tuszu do rzęs oraz pudru. Czasami używam też korektora, ale to tylko w przypadku, gdy wyskoczy mi na twarzy jakiś wybitnie brzydki pryszcz, z którym wstydzę się wyjść z domu. No i oczywiście czasami zdarza mi się użyć szminki, ale to już inna bajka. Tak więc w poszukiwaniu recenzji kosmetyków kolorowych odsyłam raczej do innych świetnych blogów, których w sieci co niemiara.
